Techblog

Luźne repozytorium projektów, komponentów, myśli.

Buntownik bez powodu, czyli jak się stałem fanem Arduino

Elektroniką się interesuję odkąd moja pamięć sięga. Podobnie jest z informatyką. Na ścisłe połączenie tych dwóch pasji wpadłem w 2009 roku, kiedy zainteresowałem się tematem mikrokontolerów. Oczywiście już wcześniej wiedziałem, że są takie "komputerki" jednoukładowe, które mogą robić cuda, zadowalając się kilkoma kilobajtami pamięci, ale do tej pory moje projekty programistyczne to były aplikacje na "duże" komputery. Jak większość hobbystów, rozpocząłem od popularnej rodziny mikrokontolerów AVR i języka Bascom, a konkretniej od rewelacyjnej książki "Mikrokontolery dla początkujących" Piotra Góreckiego, redaktora "Elektroniki dla Wszystkich" i przygotowanej do książki płytki developerskiej. Nie wiem dlaczego, ale sam Bascom wydał mi się tak uproszczony, że aż skomplikowany. Pragnąłem jak najszybciej przeskoczyć na coś bardziej profesjonalnego. Po zakupieniu układu mikrokontolera i zbudowaniu programatora LPT, poczułem się chwilowo usatysfakcjonowany :-) Pisałem proste programy w C, czasem romansując z asemblerem. Po jakimś czasie programy stawały się bardziej skomplikowane, a praca nad nimi czasochłonna. Oczywiście opierałem się na bibliotekach, nawet samemu pisanych, ale dalej były to zadania czasochłonne.

Footnote - prosta aplikacja do notatek na pulpicie

Aplikację Footnote napisałem już kawałek czasu temu. Poza celem praktycznym, czyli narzędzia do tworzenia "na szybko" notatek na pulpicie, chciałem tez poćwiczyć umiejętności programowania w czystym WinAPI. Celowo nie skorzystałem z gotowych bibliotek do projektowania aplikacji GUI, aby do maksimum zmniejszyć zużywane zasoby. pisząc ta aplikację stworzyłem sobie prostą obiektową bibliotekę, dzięki której operowanie oknami i kontrolkami Windowsowymi było całkiem proste.